Jeśli ktoś mówi ci że robisz wstyd i żebyś się ogarnął, pierwsze co powinieneś zrobić to odsunąć się od tej osoby na bezpieczną odległość, ona chyba nie chce żebyś dobrze się bawił w życiu
~Kitty
niedziela, 30 sierpnia 2015
sobota, 29 sierpnia 2015
Nadchodzi mrok, cierpienie i matematyka...
...czyli mniej więcej o tym jak wygląda powrót do szkoły. To chyba pierwszy raz kiedy jakoś nie cieszę się z roku szkolnego. Zazwyczaj pod koniec wakacji mi się nudziło i chciałam znów zobaczyć moją klasę w komplecie ale tym razem jest inaczej. Oczywiście chcę zobaczyć moich klasowych wariatów i czekać na jakieś wspólne odpały na lekcjach ale kiedy pomyśle o tej całej nauce i zadaniach domowych to mnie mdli. Czy oni naprawdę myślą że nie mamy co robić po szkole?! No i te zakupy, koszmar zwłaszcza że na podręczniki schodzi czasem dość sporo kasy za którą można by kupić nutellę, kto nie lubi nutelli?! No błaagam to przecież nutella! *.*
Nie wiem jak było u was ale ja szkolne zakupy zostawiłam na ostatnią chwilę, miau, kociak jest leniwy.
Ech, znowu to robię, narzekam. Skupmy się bardziej na pozytywnych stronach szkoły. Chyba nie muszę wspominać że klasowe głupawki są wprost genialne, szczególnie kiedy nie ma nauczyciela. Właśnie, nauczyciele, niektórzy są naprawdę fajni i można z nimi pogadać, a inni to delikatnie mówiąc mendy. Jak chyba każdy mam w swojej szkole tych i tych ale staram się ich lubić, chociaż to nie zawsze możliwe.
Największym plusem szkoły jest z pewnością poznawanie ludzi. Gdyby nie chodzenie do szkoły praktycznie nie mielibyśmy przyjaciół i tylko nudzilibyśmy się w domach.
Bez szkoły bylibyśmy tumanami, fakt, szkoda tylko że szkoła nie uczy nas życiowej wiedzy. Chociaż może i tak ale tego nie widzimy? Spójrzmy na matematykę, większości tego czego się na niej nauczymy nie wykorzystamy w życiu ale to ma drugie dno. Matematyka ma nas nauczyć logicznego myślenia. Trzeba przyznać, w matematyce logika to podstawa. Spróbujcie więc zmienić trochę punkt widzenia.
Ja kiedyś zmieniłam i co się okazało? Moja szkoła stała się Hogwartem!
~Kitty
Nie wiem jak było u was ale ja szkolne zakupy zostawiłam na ostatnią chwilę, miau, kociak jest leniwy.
Ech, znowu to robię, narzekam. Skupmy się bardziej na pozytywnych stronach szkoły. Chyba nie muszę wspominać że klasowe głupawki są wprost genialne, szczególnie kiedy nie ma nauczyciela. Właśnie, nauczyciele, niektórzy są naprawdę fajni i można z nimi pogadać, a inni to delikatnie mówiąc mendy. Jak chyba każdy mam w swojej szkole tych i tych ale staram się ich lubić, chociaż to nie zawsze możliwe.
Największym plusem szkoły jest z pewnością poznawanie ludzi. Gdyby nie chodzenie do szkoły praktycznie nie mielibyśmy przyjaciół i tylko nudzilibyśmy się w domach.
Bez szkoły bylibyśmy tumanami, fakt, szkoda tylko że szkoła nie uczy nas życiowej wiedzy. Chociaż może i tak ale tego nie widzimy? Spójrzmy na matematykę, większości tego czego się na niej nauczymy nie wykorzystamy w życiu ale to ma drugie dno. Matematyka ma nas nauczyć logicznego myślenia. Trzeba przyznać, w matematyce logika to podstawa. Spróbujcie więc zmienić trochę punkt widzenia.
Ja kiedyś zmieniłam i co się okazało? Moja szkoła stała się Hogwartem!
~Kitty
piątek, 28 sierpnia 2015
No to zaczynamy...
Witam!
Oto przed wami zwariowana Kitty Kat! Bloga założyłam z trzech powodów:
-ciekawość
-nuda
-namowa Ali (tu macie link do jej bloga) http://alicjawkrainiekotow.blogspot.com/
To może na początek o tym z kim macie do czynienia. Mówią na mnie Kitty, Kat, Kitty Kat lub po prostu kot, muszę przyznać że od kotów wolę psy. Skąd więc moje przezwiska? Otóż pochodzą od pewnej książki. Przywykłam już do nazywania mnie kotem więc cóż mogę rzec? Hmm... miau?
Okey, koniec o przezwiskach. Teraz może trochę o tym jaka jestem. Przyjaciele mówią że mam strasznie trudny charakter (niestety to prawda ale staram się pilnować!), słyszałam też że jestem szczera, muszę przyznać że zdziwiło mnie kiedy kolega w ogóle zwrócił na to uwagę bo dla mnie to zupełnie naturalne. Myślę że można powiedzieć iż jestem pomocna, na pewno jestem otwarta i uwaga, zdarza mi się być miłą! No dobra, jestem miła ale dla tych którzy na to zasługują, a przynajmniej się staram. Powinniście wiedzieć że moje pomysły bywają naprawdę ciekawe, oczywiście delikatnie mówiąc. Cóż, mam w miarę wysoką samoocenę i niezbyt się z tym kryję.
Ej, zaraz, zaraz, przecież ja nie mam tylko i wyłącznie zalet! Niestety jestem niecierpliwa ale próbuję tego nie pokazywać, czasem przesadzam z żartami i potrafię być trochę wredna, chociaaaż w sumie jestem przecież kotem! Nie wiem czy to wada czy zaleta ale jestem ponoć całkiem niezła w pyskowaniu takżee...
O czym będzie blog? Myślę że o czymś życiowym, posty raz będą dłuższe a raz króciutkie. Z góry przepraszam za błędy.
Póki co szalony kociak was zostawia! Trzymajcie się i życzcie mi powodzenia!
~Kitty
Oto przed wami zwariowana Kitty Kat! Bloga założyłam z trzech powodów:
-ciekawość
-nuda
-namowa Ali (tu macie link do jej bloga) http://alicjawkrainiekotow.blogspot.com/
To może na początek o tym z kim macie do czynienia. Mówią na mnie Kitty, Kat, Kitty Kat lub po prostu kot, muszę przyznać że od kotów wolę psy. Skąd więc moje przezwiska? Otóż pochodzą od pewnej książki. Przywykłam już do nazywania mnie kotem więc cóż mogę rzec? Hmm... miau?
Okey, koniec o przezwiskach. Teraz może trochę o tym jaka jestem. Przyjaciele mówią że mam strasznie trudny charakter (niestety to prawda ale staram się pilnować!), słyszałam też że jestem szczera, muszę przyznać że zdziwiło mnie kiedy kolega w ogóle zwrócił na to uwagę bo dla mnie to zupełnie naturalne. Myślę że można powiedzieć iż jestem pomocna, na pewno jestem otwarta i uwaga, zdarza mi się być miłą! No dobra, jestem miła ale dla tych którzy na to zasługują, a przynajmniej się staram. Powinniście wiedzieć że moje pomysły bywają naprawdę ciekawe, oczywiście delikatnie mówiąc. Cóż, mam w miarę wysoką samoocenę i niezbyt się z tym kryję.
Ej, zaraz, zaraz, przecież ja nie mam tylko i wyłącznie zalet! Niestety jestem niecierpliwa ale próbuję tego nie pokazywać, czasem przesadzam z żartami i potrafię być trochę wredna, chociaaaż w sumie jestem przecież kotem! Nie wiem czy to wada czy zaleta ale jestem ponoć całkiem niezła w pyskowaniu takżee...
O czym będzie blog? Myślę że o czymś życiowym, posty raz będą dłuższe a raz króciutkie. Z góry przepraszam za błędy.
Póki co szalony kociak was zostawia! Trzymajcie się i życzcie mi powodzenia!
~Kitty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
